Tematem mojej prezentacji maturalnej jest ukazanie, w jaki sposób literatura i sztuka filmowa ukazuje rodzinę. Nie trudno zauważyć, że na przestrzeni epok literackich twórcy prezentowali różne wzorce rodziny – w zależności od czasów, w jakich dzieła te powstawały. I tak, wróżka w oparciu o klasyczne dzieła literatury polskiej i powszechnej ukażę, jak obraz rodziny zmieniał się przez wieki. Omawiając przykłady filmowe – zarówno z telewizyjnych seriali, jak i z produkcji kinowych oprę się na takich przykładach, by ukazane tam rodziny w wyraźny sposób odzwierciedlały wzorzec, system relacji w filmowych i serialowych rodzinach. Rodzina - nieważne czy jest to w literaturze, czy filmie, jest miejscem, w którym człowiek pojawia się na świecie, dorasta, żyje i w końcu umiera. To rodzina jest wzorcem postępowania każdego człowieka – w niej kształtuje się postawa człowieka, moralny kręgosłup. W rodzinie człowiek kreuje własny sposób patrzenia na świat, poprzez wychowanie i obserwowane wzorce, jakimi są rodzice, ale nie tylko. To dzięki rodzinie człowiek nabiera indywidualnego sposobu patrzenia na świat – widząc, jak działa i na jakich zasadach opiera się jego mały świat, czyli właśnie rodzina. Prezentowane przeze mnie przykłady rodzin będą ukazaniem, jakie wzorce, jakie postawy kreowały te rodziny, ale także ukażę, jak ich wizerunek wpływał na ludzi w niej wzrastających. Pierwszym przykładem wykreowanego wzorca literackiego rodziny, jaki omówię będzie zaczerpnięty z Biblii, z Księgi Rodzaju, a więc z pierwszej księgi Starego Testamentu fragment mówiący o Abrahamie. Człowiek ten, wybrany przez Boga miał się stać protoplastą nowego rodu, który osiedlić się miał w krainie Kanaan. Bóg obiecał mu osiedlenie się na żyznych ziemiach, obiecał mu swoje błogosławieństwo, jego potomstwo miało być bardzo liczne – jak ziarnka piasku, jak gwiazdy na niebie. Abraham uwierzył Bogu, a Bóg mu błogosławił. Zawarł z nim przymierze, znakiem którego potomkowie Abrahama mieli być obrzezani. Jego żona - Sara nie dała mu syna, więc matką jego pierworodnego syna Izmaela była niewolnica Hagar. Po zawarciu tego przymierza Bóg obiecał mu syna z żoną – synem tym był Izaak. Po narodzinach Izaaka Abraham wysłał Hagar z Izmaelem na pustynię. Bóg odwdzięczając się Abrahamowi błogosławił mu, ale także jego potomstwu – Izaakowi, jego synom, którzy stali się założycielami narodu izraelskiego, z którego narodzić się miał przyszły Mesjasz, czyli Jezus Chrystus. Abraham i jego ród to biblijny przykład człowieka, który śmiało zawierzył Bogu, i dzięki temu stał się ojcem wielkiego narodu, patriarchą Izraela. Jego rodzina, to nie tylko synowie i wnuki, to w rzeczywistości cały naród izraelski. Tradycja i trzy religie uznają Abrahama jako protoplastę judaizmu, chrześcijaństwa i muzułmaństwa. Wzorzec rodziny, jaki poznajemy dzięki temu biblijnemu bohaterowi to wzorzec ludzi oddanych Bogu, ludzi, którzy nie bali się stanąć przed nieznanym – zawierzyli bezgranicznie Stwórcy i dzięki temu Bóg zesłał na nich wiele łask. Abraham - głowa rodziny – tej ziemskiej, ale i ojciec trzech religii jest symbolem prawego człowieka, który wychował potomstwo równie uczciwe, prawe, rodzinę liczną, mnogą – z religijnego punktu widzenia – naszych przodków. Dlatego stawiany jest jako wzorzec do naśladowania. Drugim dawnym wzorcem rodziny, wzorcem z literatury polskiej jest historia i losy rodu Sopliców z „Pana Tadeusza” Adama Mickiewicza. Historia Sopliców, tak pięknie i literacko kunsztownie opisana w tej romantycznej epopei stała się przykładem losów rodu stawianego za wzór cnót. Umiejscowienie historii w początkowych latach XIX wieku na Litwie, a więc w pierwszych latach po utracie niepodległości przez Polskę, wplecenie ich w dzieje sporu z Horeszkami, w malownicze krajobrazy litewskiej przyrody, a wreszcie opisanie ich niespotykanym językiem stwarza w czytelniku odczucie wyjątkowości. Soplicowie ukazują się jako wyjątkowa rodzina – nienagannie uczciwa, prawa i szlachetna. Ród Sopliców to niezbyt bogata litewska szlachta, w której tradycja, zwyczaje i obyczaje są takie same od lat. Członkowie rodu są uczciwymi ludźmi, oddanymi rodzinie – małej ojczyźnie, ale i sprawie narodowej – tradycje niepodległościowe są widoczne na każdym kroku, sprawa niepodległości i wychowania młodego pokolenia w tym duchu bije z kart utworu w wielu miejscach. Soplicowie złączeni są ze sobą prawdziwą więzią - czuć, że wszystkich skupia przywiązanie do rodziny, wszyscy wiedzą co znaczy tworzyć oddaną i kochającą się rodzinę. Głowa rodziny – Sędzia czuwa nad jej członkami, wychowuje młode pokolenie – Tadeusza, a Jacek Soplica – Ksiądz Robak – z ukrycia nadzoruje i kieruje poczynaniami młodzieńca, a w efekcie przyszłością rodziny. Rodzina w „Panu Tadeuszu” nie jest rodziną w rozumieniu współczesnych – nie ma ojca, matki, dzieci – rodziną jest cały ród, wszyscy krewni, których łączy przeszłość, tradycje, ale i teraźniejszość i troska o przyszłość młodych. Soplicowie są wzorcem rodziny. Szacunek, miłość, troska, opieka, zaangażowanie w wychowanie młodych, chęć kultywowania patriotycznych elementów – to wszystko charakteryzuje tą litewską szlachecką rodzinę. Mickiewicz przedstawiając poszczególnych jej członków, ale i biorąc pod uwagę całość rodu pokazał, jak powinna wyglądać tradycyjna polska rodzina. I nieważne, że ukazano ją w odniesieniu do wydarzeń sprzed prawie 200 lat – w rzeczywistości wszystko to, co żywe było w Soplicach wtedy, powinno być żywe i w rodzinach początku XXI wieku. Więź, miłość i oddanie rodzinie to uniwersalne elementy, jakie polskie rodziny powinny przepełniać i obecnie. Pierwszym filmem, jaki omówię będzie polski film z 2001 roku „Cześć Tereska”. Film Roberta Glińskiego uznany został za najlepszy polski film roku – czarno – biała produkcja opowiada historię 15- letniej dziewczyny, z pozoru niczym się nie wyróżniającej spośród innych. Film poruszył mną, nie tylko jeśli chodzi o ukazanie losów Tereski, ale przede wszystkim pokazanie jej rodziny, relacji w niej panujących. Dlatego też słowo „wzorzec” nie zostanie użyte przeze mnie tylko w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Rodzina Tereski była skromną rodziną z tzw. polskiego bokowiska. Trudno było im związać koniec z końcem, wciąż borykali się z problemami finansowymi. Nie można zarzucić rodzicom dziewczyny braku miłości do dzieci – ojciec topi smutki i problemy w alkoholu, matka jest bardzo wierzącą kobietą, która stawia sobie za cel wychowanie dzieci, jednak nie wystarcza jej sił, zapału i środków by to uczynić. Rodzice darzyli miłością Tereskę – jednak nie stali się dla niej wzorem i przykładem. Dziewczyna szuka własnego wzoru, nie odnajduje ich w ojcu i matce, dlatego też pozorne zrozumienie, wsparcie i energię znajduje w Renacie, która wciąga ją w papierosy, alkohol, seks, kradzieże. Prawdziwy świat, świat pozbawiony ideałów, piękna staje przed nią otworem. Tereska przekonuje się o tym, jaki on jest w tragiczny sposób – pada ofiarą gwałtu, a „przyjaźń” z Renatą okazuje się nic nie warta. Rodzina dla tej młodej dziewczyny – w gruncie rzeczy jeszcze dziecka nie okazała się wzorcem – była obecna nie jako ostoja ciepła, spokoju, miejsce kształtowania się kręgosłupa moralnego, wzorców postępowania. W rodzinie nie było tego – było uczucie – jednak tak słabe jak i warunki ich życia. Brakowało opieki, kontrolowania tego, co zaczyna się z nią dziać. Brakowało rozmów z dzieckiem. W rodzinie zapanowało to, co ogarniało osiedle, w którym mieszkali – monotonia, szarość, beznadzieja, brak perspektyw. Rodzina nie pozwoliła na rozkwit w Teresce marzeń – o projektowaniu ubrań – niedostatecznym ich spełnieniem jest nauka w szkole krawieckiej. W rodzinie nie rozmawiało się o miłości – brakowało Teresce uszczegółowienia tego, o czym marzyła. Nie pozwolono wyrazić się jej – małej istotce duszącej się wśród bloków, marzącej o wyrwaniu się stamtąd. Tereska po prostu zagubiła się tam, gdzie nie pasowała. Rodzina w filmie Glińskiego nie była wzorcem, z którego czerpała bohaterka, z którego inni mogą czerpać. Brak prawdziwego rodzinnego świata pośrednio doprowadził do zepsucia tej wrażliwej dziewczyny. Dlatego nie pokazuje tej rodziny w takim świetle. Posłużyłam się tym filmem, aby pokazać, że takie rodziny, takie wzorce dla wzrastania wielu młodych dziewcząt nie są jedynie wymysłem scenarzystów. Takie rodziny to w Polsce nie przypadek – sfrustrowani rodzice, radzący sobie ledwo z brakiem pieniędzy, bez pomysłu na poprawę losów swoich bliskich – to są wzorce dla wielu młodych chłopców i dziewcząt. W wielu domach, tak jak u Tereski brakuje dialogu, zrozumienia – wiele młodych osób na bokowiskach życia kończy tak jak bohaterka. Z tego właśnie powodu posłużyłam się tym wstrząsającym obrazem polskiej rodziny. Wstrząsającym, ale niestety prawdziwym. Przykładem serialu telewizyjnego, w którym można dostrzec i poznać wzorzec rodziny, wyraźnie i charakterystycznie ukazanie zasad w niej panujących, jest serial Jana Łomnickiego „Dom”. Serial składa się z 25 odcinków, opowiadających o losach mieszkańców kamienicy przy ul. Złotej 25 w Warszawie w latach 1945 – 1980. Wszystkie odcinki tworzą unikatowy obraz polskiego społeczeństwa miasta, wsi, w różnych okresach społeczno – politycznych od zakończenia II wojny światowej. Łatwo zauważyć, że 25 odcinków to bardzo obszerne losy mieszkańców, zawiłe i szczegółowe przedstawienie 3 pokoleń różnych rodzin. Wyrywkowo skupię się na odcinku 10 „Nie przesadza się starych drzew” z roku 1982. Odcinek ten wyraźnie pokazuje sposób funkcjonowania rodziny Talarów. Jeden z głównych bohaterów całego serialu – Andrzej Talar traci ojca. Kajetan umiera, pogrzeb odbywa się na wsi, zgodnie z tradycyjnym sposobem polskiej wsi. Synowie – Andrzej i Leszek (trzeci – Bronisław popełnił samobójstwo) przygotowują pochówek – golą ojca, ubierają go, wdowa Maria, pogrążona w żałobie szykuje stypę. Cała rodzina żegna ojca, który dla synów był zawsze autorytetem, nauczycielem życia – twardym i surowym ojcem, dzięki któremu Andrzej i Leszek wyrośli na uczciwych ludzi. Starszy Andrzej został inżynierem, młodszy weterynarzem. Odcinek pokazuje szacunek Talarów do ziemi, z której wyrośli – szacunek do matki – wdowy, której nie pozwolą zostać samej na gospodarstwie. Z ciężkim sercem podejmują decyzję o sprzedaniu ziemi w Sierpuchowie, kłócą się o to, u którego z nich zamieszka matka. Choć żona Andrzeja – Ewa jest przeciwna zamieszkaniu teściowej w Warszawie i wyraźnie się temu sprzeciwia, matka przenosi się do miasta. Ucieka jednak z domu, odnajduje się przez przypadek, a Ewa przekonuje się do wiejskiej kobiety, której wcześniej się wstydziła. Rodzina Talarów żyła jasno i wyraziście, według ustalonego kanonu zasad postępowania. W rodzinie panował szacunek, respekt przed autorytetem ojca, wielki szacunek do matki, braterska jedność, miłość i umiłowanie ziemi - „ojcowizny”. Nie będę się odnosić do sytuacji z innych odcinków serialu, jednak już tylko w tym jednym widać, że Talarowie – prości chłopi z Sierpuchowa wychowali synów na prawych i dobrych ludzi. Zawiłości życia skomplikowały ich losy, rodziły konflikty, jednak w Talarach zawsze obecny był szacunek do domu, z którego wyrośli, sposobu wychowania, jaki przekazali im rodzice. Dzieci szanowały ojca i matkę, wpajane im przez Marię słowa „Żyj tak, by nikt przez Ciebie nie płakał” mogą być najkrótszym i najpiękniejszym streszczeniem wzorca tej rodziny, jaką poznajemy z serialu Jana Łomnickiego. Drugim filmem, jaki omówię będzie film Francisa Forda Coppoli z 1972 roku „Ojciec chrzestny”. Film opowiada historię sycylijskiego rodu Corleone, mafijnej rodziny włoskiej, żyjącej w Nowym Jorku. Poznajemy rodzinę podczas ślubu córki głowy rodu – Don Vita. Widz staje się świadkiem mafijnych, krwawych interesów, zamachów na życie, zabójstw i porachunków. Skomplikowane porachunki synów Don Vita z innymi możnymi rodami rodzą intrygi, pełne zemsty próby odebrania wrogom nie tylko życia, ale i wpływów w środowisku. Film, oprócz porywających wątków wspomnianych porachunków ukazuje, jak działa model sycylijskiej, mafijnej rodziny, której centralnym punktem, głową – ojcem chrzestnym jest Don Vito Corleone. Dla bohatera najważniejsza jest rodzina – ja stawia na pierwszym miejscu. Nadrzędnymi zasadami są: tradycje, honor i odpowiedzialność za rodzinę. Dla niego ważni są ludzie, którzy go szanują, którzy okazują mu wdzięczność, którzy mu ufają i nie odrzucają jego przyjaźni. Dla członków rodziny groźny mafiozo był delikatnie usposobionym człowiekiem, natomiast dla przeciwników był bezwzględnym mścicielem. Wzorzec tej rodziny – z jednej strony ludzi bezwzględnych i pozbawionych skrupułów, a z drugiej ludzi, którzy poświęciliby wszystko w obronie swoich bliskich jest przykładem wartości nadrzędnych, czegoś co ważniejsze jest od innych. Dla rodu Corleone właśnie rodzina czymś takim była. Świat wewnętrzny, jaki panował w domu Don Vita różnił się od tego, co dostrzec mogli obserwatorzy z zewnątrz. Ten sam wszechmocny mafiozo był ciepłym ojcem swych ukochanych dzieci. Film Coppoli, uznawany za jeden z najwybitniejszych filmów w historii kina ukazuje widzowi rodzinę i szacunek, jaki z pozoru bezwzględni ludzie jej okazują. Rodzina dla Corleone była najważniejsza. Świadczy o tym cytat z filmu: „Spędzasz czas z rodziną? To dobrze. Mężczyzna, który nie spędza czasu z rodziną, nigdy nie będzie prawdziwym mężczyzną”. Wzorzec rodziny, który stworzył Don Vito przeszedł na stałe do historii nie tylko kina, ale i do tradycji, języka i kultury masowej. Ostatnim wzorcem rodziny, jaki funkcjonuje w literaturze, filmie i sztuce jest wzorzec rodziny z popularnych seriali telewizyjnych. Omówię go na przykładzie tzw. polskich telenowel, czyli seriali obyczajowych, które opowiadają historię jednej rodziny i jej losów, które z założenia mają ukazywać to, jak funkcjonuje polska rodzina. Moje spojrzenie na tego typu sposoby przedstawienia postaw w rodzinach oprę na bardzo popularnych produkcjach: „Klanie”, czy „M jak miłość”. Seriale te, obecne na polskich ekranach od kilku, a nawet kilkunastu lat z takim samym zaciekawieniem gromadzą ogromne rzesze widzów. Twórcy tych seriali starają się ukazać, jak żyje typowa polska rodzina. Rody Mostowiaków i Lubaczów mają być w zamysłach scenarzystów odwzorowaniami tych domostw, jakich w Polsce miliony. Ukazują zagmatwane losy dzieci, pełne zawiłości, kryzysów, cierpień, chorób, zmartwienia rodziców bolejących nad kroczeniem dzieci po manowcach. Typowa polska serialowi rodzina wspólnie jada śniadania, obiady, z ogromnym zapałem dyskutuje o problemach sąsiadów, znajomych, a gdy podobne sytuacje dosięgają ich samych bez problemu radzą sobie z ciężką chorobą u bliskich, czy zdradą współmałżonka. Serialowy wzorzec rodziny na pewno nie oddaje tego, jak funkcjonuje rodzina w rzeczywistości. Na pokonanie choroby nie wystarczy kilka odcinków, rozstanie rodziców, kryzys ich małżeństwa dzieci na pewno nie przyjmują tak łatwo jak w „Klanie”. Wzorzec serialowej rodziny nie odzwierciedla prawdy – tam wszystko jest piękne, poukładane, wyjście z każdej sytuacji kryje się w radach dobrej babci, cioci lub sąsiadki. W rzeczywistości sami wiemy jak jest – jest trudniej, problemy nie pękają tak szybko. Myślę, że właśnie dlatego produkcje te skupiają tak wielu wiernych widzów. Polakom chodzi o to, by wczuwając się w losy Lucjana i Barbary Mostowiaków, ich wykształconych dzieci i wnuków, zapomnieć o własnych problemach. W serialach zmęczony mąż i wykończona domowymi obowiązkami żona widzi, choć nieprawdziwe, to jednak piękne dla nich historie. Pozwala to oddalić się im choć na chwile od własnych spraw. Serialowi wzorzec rodziny, przejaskrawiony i mało realny, w rzeczywistości jest nieco utopijnym wzorcem idealnego domu. Pozwala jednak na odreagowanie codziennych stresów i zapomnienie o szarości dnia podziwiając i marząc o pięknych losach serialowych bohaterów. Rodzina w takich produkcjach jest ostoją szczęścia, spokoju. Aż chciałoby się, by było tak w rzeczywistości. Zaprezentowane przeze mnie wzorce rodziny, zarówno te z literatury, jak i filmu i serialu telewizyjnego różnią się od siebie znacznie. Jako pierwowzór rodziny – ród Abrahama stał się wzorem dla ogromnej rzeszy ludzi na świecie. Polska szlachecka rodzina Sopliców to ostoja tradycji, współczesna rodzina z filmu Glińskiego to przykład braku zrozumienia i ciepła rodzinnego. Serialowy ród Talarów prezentuje szacunek do tej instytucji, życie zgodnie z głoszonym od lat kanonem. Sycylijski ród mafiozów to z pozoru bezwzględni ludzie, którzy w rzeczywistości oddaliby wszystko za pomyślność członków rodziny. Ostatni przykład – a więc rodziny z polskich seriali - telenowel to z kolei wzorzec rodziny prawie idealnej, w której zawiłości losu prostują się niemal w niezwykły sposób. Jak widać, wzorce rodzin zmieniają się, są różne na przestrzeni lat i epok, ale i także różnią się ukazaniem w różnych dziedzinach sztuki. Rodziny filmowe i serialowe, ze względu na sposób przekazu mogą uznawane być za bardziej wyraziste – ich postawy bardziej zrozumiałe, ale losy mniej skomplikowane. Literackie wzorce są bardziej uniwersalne, przesłanie z ich losów jest bardziej jednoznaczne dla czytelnika niż dla widza. Nie umniejsza to jednak różnorodności filmowych wzorców. Podsumowując – rodzina, zarówno w literaturze jak i filmie kształtuje postawy ludzi, kreuje nowe pokolenia – w różny sposób, ale za to w podobnej mierze. Od indywidualnych przypadków zależy, czy wzorce te są w stanie przekładane być na rzeczywistość – już nie tą fikcyjną, lecz prawdziwą.